3 stycznia 2015

Babeczki piernikowe - czyli babeczki w zimowej odsłonie

Oczywiście bazujemy na przepisie podstawowym. Nie ukrywam, że większość babeczkowych receptur jest do siebie bardzo podobna, zmieniają się jedynie dodatki. Ale wierzcie mi, dla osoby która z pieczeniem ciast nie ma żadnego doświadczenia, takie szczegółowe przepisy są bardzo potrzebne. 

 
Tak więc krok po kroku:
1. Do miski wlewamy 1 szklankę mleka, 0,5 szklanki oleju (oliwy, również może być oliwa z oliwek) i wbijamy 1 duże jajko.
2. Mieszamy to widelcem, tak by żółtko straciło swój pierwotny kształt - kilka sekund zaledwie.
3. Wsypujemy 3/4 szklanki cukru pudru, 2 szklanki mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia oraz dwie łyżeczki dobrej (bez mąki, cukru czy kakao w składzie) przyprawy do piernika.
4. Wszytko mieszamy łyżką, tak by nie było grudek, ale nie nic ponad to. Ciasto nie musi być aksamitnie gładkie. Mnie to mieszanie zajmuje jakieś 20 sekund.
5. Nakładamy ciasto do papilotek (łyżką), najlepiej umieszczonych w odpowiedniej foremce. Ciasta starcza dokładnie na 12 papilotek (5 cm średnicy dołu). Jeśli mamy ochotę w każdą babeczkę możemy wcisnąć jeszcze po łyżeczce konfitur śliwkowych - tak aby zakrywało je ciasto.
6.  Piekarnik nagrzany, góra/dół, temperatura ok 185 stopni. Pieczemy ok 19-20 minut (nie ukrywam, że zależy od piekarnika). To uproszczona wersja, bez zmiany temperatury, też wyjdą.
7. Studzimy babeczki, dekorujemy ubitą kremówką lub kremem do tortów (co kto lubi) oraz małymi pierniczkami w kształcie gwiazdek (oczywiście niekoniecznie, smakują równie dobrze bez tej dekoracji).

I pozostaje mi tylko życzyć smacznego!







 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz